Aktywację użytkowników dokonuje tylko Admin
po informacji na Discordzie
Uwaga !!! Google / Gmail blokuje korespondencję z forum

Archiwum forum PolishSeamen - tylko do odczytu

Zapraszamy na serwer głosowy

DISCORD

R4 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Podcięte skrzydła

Walki polskich pilotów na początku II Wojny Światowej

Moderator: PL_CMDR Blue R

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 6700
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R4 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Podcięte skrzydła

#211

Post autor: PL_CMDR Blue R » 25 gru 2025, 19:03

(Chwilę później)
-Jakie znowu ciężarówki? - zapytał zaskoczony Wacław wyrwany z pierwszej drzemki.
-Te, które zabraliśmy z dywizjonu, aby tu przyjechać.
Król wyglądał, jakby nie wiedział jeszcze, czy to coś mu się już śni, czy to prawda i zapytał:
-Z dywizjonu, tak?
-No, tak... - powiedział Jurek
-Dużo zaopatrzenia na nich jest? - zapytał Król.
-Nie. To było tylko, aby przewieźć nas i nasze rzeczy.
Król wydawało się, że chyba dobudza się. Wziął głęboki oddech i westchnął. Po czym wyprostował się, oparł głowę na dłoni i spojrzał na Ludwika, jakby z wyrzutem, po czym powiedział:
-Do pociągu samochodów nie weźmiemy. Zostawcie je tutaj.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 6700
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R4 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Podcięte skrzydła

#212

Post autor: PL_CMDR Blue R » 28 gru 2025, 12:24

Pół nocy spędzili na dworcu w Tarnopolu, nie zdając sobie sprawy, że 40 kilometrów dalej czerwonoarmiści usuwają drut kolczasty na granicy.
Wacław Król kręcił się od zawiadowcy, do swojego oddziału, starając się coś ogarnąć. Najpierw zorganizowano sam wagon, jakiś towarowy przerobiony na osobowy. Kilka ławek i miejsce na ładunek. Jednak zamiast napawać to nadzieją, jakby ocięło ją, gdy zaczęły się pomruki, że ten wagon sami będą musieli pchać. A najbardziej marudny był Jurek Glębocki, wciąż narzekający na zostawienie samochodów i pozostanie na łasce losu i PKP (choć jak dodawał, do kolejarzy nic nie ma, bo robią co mogą).
Wreszcie, niedługo przed świtem nadjechał jakiś pociąg, do którego dołączono ich wagon i na 24 godziny przed wydarzeniami które miały zapisać się na stałe w tragicznej historii września.

Świtało, gdy pociąg mijał Kopyczyńce. Mało kto przejmował się, że do granicy ZSRR było tylko 20 kilometrów. Bardziej wszystkich interesowało niebo. Czy Niemieckie samoloty zapuszczają się tak daleko? Byli w ostatnim wagonie. Do dobrze, czy źle? Atak pójdzie raczej na lokomotywę... a co jak od końca ostrzelają?
Z takimi myślami jechali dalej, a Ludwik aby zająć czymś przyjemniejszym myśli zaczął kreślić trasę. I coś mu przestało pasować. Kopyczyńce? To nie jest trasa do Rumunii? Nie powinni jechać na Stanisławów? Zaraz... Linia ta biegła do linii z ZSRR do Stanisławowa. Ale to zataczali duże koło... A może chodziło o to, aby być dalej od wroga?
Zapytał Wacława, a ten powiedział:
-Jedziemy pod Zaleszczyki. Odepną nas przy drodze, którą przekroczymy Dniestr. Będzie nas czekać jakieś 20 kilometrów marszu.


1609 - Do Granicy.jpg
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

LudwikG
Posty: 1231
Rejestracja: 27 paź 2022, 8:48

Re: R4 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Podcięte skrzydła

#213

Post autor: LudwikG » 28 gru 2025, 20:17

Gwarczyński siadł i wrócił do mapy popatrzył jeszcze na Wacława i powiedział " Mam nadzieję, że na miejscu będzie jak należy".

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 6700
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R4 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Podcięte skrzydła

#214

Post autor: PL_CMDR Blue R » 29 gru 2025, 15:35

To, że wysieli na polu, to mało powiedziane.
Budynek stacji wydawał się rozpadać i gdyby nie stojący obok na bocznicy pociąg można by było uznać, że są na krańcu świata. I najdziwniejsze w tym było, że tego rozpadującego się budynku, jak i bocznicy pilnowali żołnierze. Wokół nawet nie było widać miasteczka do którego należała ta stacja.
Wacław zapytał jednego z żołnierzy o trasę i wrócił do zebranych:
-Dobre wieści. Most stoi. Czeka nas mały spacer. Do Horodenki jest około 20 kilometrów. Nasz cel to dotrzeć tam do wieczora. Gotowi?
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

LudwikG
Posty: 1231
Rejestracja: 27 paź 2022, 8:48

Re: R4 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Podcięte skrzydła

#215

Post autor: LudwikG » 30 gru 2025, 23:26

Ludwik rozejrzał się po "swoich" i powiedział do Króla
- Będziemy "zamykać" za 6 godzin powinniśmy być na miejscu.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 6700
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R4 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Podcięte skrzydła

#216

Post autor: PL_CMDR Blue R » 06 sty 2026, 14:36

Do Dniestru szli w miarę dobrym tempem, ale później z bocznych dróg dołączało się coraz więcej uchodźców i tempo spadało. Samo dojście do Horodenki było jeszcze płynne, ale tutaj przy zmroku zaczęło się opóźnienie. Najpierw Wacław szukał dowództwa, a gdy je znalazł, wrócił z informacją, że jeszcze czeka ich spacer. Mieli udać się do Jasieniowa Polnego, gdzie w pobliżu placówki straży celnej wyznaczono punkt zbiórki. Gdy tam dotarli, żandarmi kazali im skierować się wzdłuż torów do miejsca zakwaterowania, którym okazał się opuszczony obecnie skład drewna.
Prawdopodobnie był to punkt przeładunkowy, gdyż dochodziły do niego tory zarówno od strony Rumunii, jak i Polskiej. I choć nie był to hotel, to jednocześnie zabudowania wystarczały na kwatery, teren był ogrodzony, a stróżówki łatwo mogły robić za wartownie, a na dodatek ktoś się postarał i czekały na nich różnego typu łóżka, zapewne specjalnie dostarczane tutaj z okolicy.
Brakowało tylko kuchni z prawdziwego zdarzenia. No i jakby mieli zostać dłużej, to przydałoby się jakieś ogrzewanie. Wacław, zajmując jeden pokój z oficerami, przy świetle samotnej lampy, określił dalszy plan:
-Jutro wracam do Horodenki nawiązać kontakt z dowództwem Brygady. Wy doprowadzicie ten obiekt do stanu obozu wojskowego. Dowiem się, ilu jeszcze pilotów mamy tutaj dostać i kiedy wyruszamy dalej. Wezmę sierżanta Skoskiewicza i ciebie Jurku - zwrócił się do Glębockiego - Wy zorganizujecie to, czego nam tu jeszcze będzie potrzeba. Ludwik, Żwirek, sprawdźcie rano jak będzie światło, co my tu mamy i zajmijcie ludzi. Niech choćby naprawią płot jak znajdziecie młotek i gwoździe, bo desek to jak widać mamy aż nadto - to mówiąc wskazał na okno, gdzie w ciemności stały równe stosy drewna, których wywiezienie zapewne przerwała wojna.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

LudwikG
Posty: 1231
Rejestracja: 27 paź 2022, 8:48

Re: R4 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Podcięte skrzydła

#217

Post autor: LudwikG » 10 sty 2026, 20:28

- Zrozumiałem, spróbujemy doprowadzić to miejsce do ładu, ale rano się okaże co możemy tu zrobić.
Rozumiem że możemy tu trochę zostać?

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 6700
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R4 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Podcięte skrzydła

#218

Post autor: PL_CMDR Blue R » 10 sty 2026, 21:38

-Mam nadzieję, ze nie - powiedział Wacław - No, ale jednocześnie tu będzie punkt zbiorczy. Eskadry będą tu kierować pilotów bez maszyn i stąd będziemy ich słać dalej. Ty i chłopaki pojedziecie pierwsi, ale trzeba przygotować tu... - rozejrzał się, jakby szukał słowa - ... Baraki pod przybycie kolejnych.

17 września 1939
11:27
Pociąg, który zatrzymał się dosłownie naprzeciw składu, zainteresował wszystkich. Jakby jeszcze stanął przed zwrotnicami, albo na pobliskiej stacji, jego zatrzymanie byłoby uzasadnione. Ale tutaj? Choć nagle Ludwik zorientował się, że pociąg zainteresował go, bo to był pierwszy pociąg jaki pojawił się, odkąd tu przybyli. Ludwik spojrzał na wysiadających i pojawiła się nadzieja. Z lokomotywy wyskoczył nie kto inny, jak Wacław Król, który rano zniknął z obiektu i teraz pędził biegiem w ich stronę.
-Ładować się! - krzyczał już z daleka, nawet nie czekając, aż wszyscy się zbiorą. Stojący na bramie kapral Tadek rzucił, niby to do stojącego obok Żwirka, ale raczej do wszystkich zebranych:
-To się nazywa ekspresowy ekspres.
A Ludwik cieszył się, że nie miał jeszcze czasu rozpakować się w tym "eleganckim kurorcie", w którym stacjonowali.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

LudwikG
Posty: 1231
Rejestracja: 27 paź 2022, 8:48

Re: R4 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Podcięte skrzydła

#219

Post autor: LudwikG » 13 sty 2026, 1:18

Sam Luwdwik zaczął biegać przy swoich i poganiać ich by pośpieszyć załadunek.
- No dalej, nie ociągać się - wykrzykiwał to z uśmiechem na twarzy.
Chodź mimo radości która była widoczna na jego twarzy w sercu czuł jakiś smutek tak jakby żegnał się z tym miejscem na zawsze. Na zawsze z Polską z Polską jaką znał.

ODPOWIEDZ