Aktywację użytkowników dokonuje tylko Admin
po informacji na Discordzie
Uwaga !!! Google / Gmail blokuje korespondencję z forum

Archiwum forum PolishSeamen - tylko do odczytu

Zapraszamy na serwer głosowy

DISCORD

R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania

Walki polskich pilotów pod niebem Francji 1940

Moderator: PL_CMDR Blue R

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7329
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania

#151

Post autor: PL_CMDR Blue R » 23 cze 2026, 21:28

- Słuchaj Ludwik - wtrącił się Żwirko, który tak pozamiatał na talerzu, że nic nie zostało- Jeśli jeszcze nie znalazłeś miejsca do spania, proponuję żebyśmy po jedzeniu całą bandą przeczesali pozostałe kabiny. Na pewno znajdziemy miejsce, które ci podpasuje. Co ty na to? My friend? A raczej... mon ami?
W całą rozmowę wtrącił się podporucznik Skibiński:
-Podejrzewam, że tak jak mówił kapitan, ktoś już każdą koję zajął w kabinach. Możemy poszukać, ale jak nie chcemy nikogo wyrzucać, to raczej miejsca tu, pod pokładem, gdzie wysyłali, jak to powiedzieli, "młodszych" trzeba szukać. Możemy pójść parami i jak ktoś znajdzie, jeden pilnuje, drugi leci tutaj i tu się spotykamy. Bo szkoda by było znaleźć, wrócić, a jak wrócimy ktoś, kto też szuka miejsca, już je zajął... A jak zajmiemy dwa... To jedno się zwolni.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

LudwikG
Posty: 1321
Rejestracja: 27 paź 2022, 8:48

Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania

#152

Post autor: LudwikG » 25 cze 2026, 22:24

- Nie! - odpowiedział jakby oburzony - Zjędli? To wracjacie do kabin, a i jeszcze jedno.
Oby z waszych ust nie poszła fama że oficer gdzieś tam śpi po kątach. Bo będziemy się gniewać.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7329
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania

#153

Post autor: PL_CMDR Blue R » 26 cze 2026, 16:59

Gdy koledzy odeszli, Ludwik ruszył na poszukiwanie miejsca do spania. I trafił do grupowej sali, pełnej piętrowych łóżek. I tu dostrzegł pierwsze wolne miejsce. Na końcu, pod jakąś wielką rurą na suficie, stało łóżko, na piętro którego nikt nie chciał chyba się wpychać... Ale nie wyglądało, aby był tam ściskany. Raczej to było po prostu gorsze miejsce.... Ale czy potrzebował na krótki rejs lepszego?
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

LudwikG
Posty: 1321
Rejestracja: 27 paź 2022, 8:48

Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania

#154

Post autor: LudwikG » 29 cze 2026, 14:36

Zapytał kogoś z boku "Co z tym kojem?"
I usłyszawszy odpowiedź że jest wolne wtarabanił się na nie.
Nie było za wygodnie, ale było na czym spać.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7329
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania

#155

Post autor: PL_CMDR Blue R » 29 cze 2026, 19:25

Morze Czarne tylko na mapie wyglądało jak jezioro. Płynęli cały dzień, a po horyzont widać było tylko wodę. I tak przez cały dzień. Drugiego dnia, gdy wstali, znów dookoła było morze i dopiero trzeciego dnia zobaczyli ląd.
-Gallipoli - odparł jeden z zaczepionych marynarzy, Nazwa, której sława z ostatniej wojny z jednej strony rozbrzmiewała, ale z drugiej dla Polaków było to "gdzieś daleko"... I właśnie gdzieś daleko byli. I znów przez kolejny dzień płynęli przez puste morze, aby jeszcze następnego dotrzeć do lądu, wzdłuż którego płynęli aż do wieczora, gdy statek rzucił kotwicę na podejściu do portu.
-Saloniki. - udało się dowiedzieć

Ludwik miał już dość swojego miejsca. Nie było zbyt wygodne i nie raz uderzył się o rurę i wreszcie jego udręka miała się skończyć. Statek z wygaszonymi kotłami, łagodnie kołysał się na fali uwiązany na łańcuchu kotwicy i wszyscy korzystali z ciepłego wieczora i pięknego widoku na oświetlone miasto oraz ryby, które chyba zainteresował nowy towarzysz. Dodatkowo wreszcie zapadła cisza, tak mocno dudniących całą drogę maszyn parowych. Można było wreszcie się zrelaksować. Więc po "ostatniej" kolacji na pokładzie, Ludwik udał się na "ostatni" sen pod swoją rurą.

I tak nastał 29 października 1939 roku. Piękny, słoneczny dzień. Ludwik już rankiem zaszedł do kabiny po swoje rzeczy, ale zastał w niej tylko sierżanta Flanka, który pilnował dobytku.
-Panie poruczniku, pan po swój bagaż, czy tylko po szczoteczkę? - zapytał wskazując na łóżko, przy którym stały dwie walizki, jedna jego, druga Żwirka. Ludwik co rano zaglądał tutaj i zabierał przybory toaletowe, po czym znów zostawiał wszystko pod opieką. No, ale teraz sytuacja zmieniała się.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

LudwikG
Posty: 1321
Rejestracja: 27 paź 2022, 8:48

Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania

#156

Post autor: LudwikG » 30 cze 2026, 19:40

Ludwik zapytał sierżanta gdzie jest Żwirko? I dodał, że po opuszczeniu statku trzymają się razem jak święta trójca.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7329
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania

#157

Post autor: PL_CMDR Blue R » 30 cze 2026, 22:34

-Poszli na śniadanie, panie poruczniku - powiedział sierżant - Jak uruchomią maszyny, to pewnie zamkną kuchnię... chyba jest wtedy za mało załogi. Ale przekażę. Jak zejdziemy ze statku, spotykamy się i trzymamy razem jak święta... czwórca w zasadzie... A jak jeszcze mechaników złapiemy, to nawet jak święta banda podwórkowa. Chłopcy z Aerodromu Rakowickiego. Bronek może być Nemeczkiem. - zaśmiał się sierżant
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

LudwikG
Posty: 1321
Rejestracja: 27 paź 2022, 8:48

Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania

#158

Post autor: LudwikG » 06 lip 2026, 15:25

Ludwik tylko pokwitował głową i spojrzał na zegarek.
Za dużo też nie dobrze- powiedział na koniec.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7329
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania

#159

Post autor: PL_CMDR Blue R » 06 lip 2026, 19:10

Jednak jak się okazało tego dnia nie weszli do portu, bo jak się okazało, była niedziela. Do Salonik weszli dopiero około 11:00 w poniedziałek 30 października 1939, ale gdy tylko maszyny ruszyły, po pokładzie ruszyli posłańcy Rzeckiego przekazując:
-Wszyscy pozostają na pokładzie. Tylko Radca Rzecki zejdzie na ląd, aby ustalić czy nic nie zakłóci dalszej podróży.
Ale informacji o tym, czym jest dalsza podróż, nie potrafili powiedzieć, odpowiadając krótko "Nie wiemy".
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

LudwikG
Posty: 1321
Rejestracja: 27 paź 2022, 8:48

Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania

#160

Post autor: LudwikG » 08 lip 2026, 18:05

Około 11:40 przestało wiać, a to skłoniło Ludwika aby wyjść na pokład.
Pożyczył od kogoś książkę - Cynk Powieść, siadł zatem do lektury a miejsce w którym siedział pozwalało by widzieć to co się dzieje na statku i w okol niego.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7329
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania

#161

Post autor: PL_CMDR Blue R » 08 lip 2026, 20:40

Jednak nic ciekawego nie działo się. Nikt nie schodził z pokładu, nikt nie wchodził, aż do popołudnia, gdy wrócił radca Rzecki wraz z kapitanem statku. Zaraz potem ogłoszono, że statek tylko zabierze węgiel do kotłów i wypływa na Maltę.
Wizyta w porcie miała tą zaletę, że na stołówce pojawiły się świeże owoce, a i chyba dania były lepiej przyrządzone. Niemniej już następnego dnia ogłoszono, że wyjście z portu zostaje przesunięte, gdyż "wykryto awarię maszyny parowej". Wywołało to spory niepokój na pokładzie, a jednym z głównych tematów była rozmowa "czy to awaria, czy zatrzymanie ich", zwłaszcza, że przy trapie pojawili się strażnicy, którzy pilnowali statku, jakby nie chcieli, by ktoś mógł opuścić statek.
Sierżant Żak zajrzał do Ludwika i zapytał:
-Panie poruczniku? Wiecie, kiedy mamy wyruszyć dalej? Ludzie się denerwują, czy Grecy nas nie chcą zaaresztować i czy to nie tylko pretekst.
Ludwik sam chciałby znać odpowiedź na to pytanie, a tymczasem on, wiedząc tyle co inni, stawał się dla innych jakby wybawicielem... Czy to dlatego, ze był tu, pod pokładem, jedynym oficerem?
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

LudwikG
Posty: 1321
Rejestracja: 27 paź 2022, 8:48

Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania

#162

Post autor: LudwikG » 09 lip 2026, 15:52

- Nie mam pojęcia, ale wnosili coś do kuchni to może to tylko przystanek.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7329
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania

#163

Post autor: PL_CMDR Blue R » 09 lip 2026, 17:43

Niepewność trwała aż do nocy, gdy nagle maszyny ożyły, budząc drzemiących, którzy zanim znów zapadli w sen, mogli wyczuć po kołysaniu, że statek ruszył w morze.

Szli morzem przez kilka dni i sytuacja pod pokładem pogarszała się. Niektórzy mieli problem z dostosowaniem się do kołysania statku i choroba morska, niczym jakaś zaraza rozprzestrzeniła się pod pokładem, że musiał aż interweniować medyk okrętowy, podając kilku osobom jakieś zastrzyki, a następnie 3 listopada 1939 roku przenosząc osoby z chorobą morską do jednej sali, aby ułatwić opiekę nad nimi.
Następnego radca Rzecki zszedł pod pokład, aby zobaczyć stan chorujących i gdy opuścił "pokój chorych", powiedział do zebranych nieopodal, gdzie akurat Ludwik znalazł się przypadkiem:
-Panowie. Jutro dopływamy na Maltę. Planowo mamy kontynuować rejs do Francji, ale osoby, które źle znoszą podróż, będą musiały wysiąść i popłynąć następnym statkiem, gdy nabiorą sił. Jak ktoś z państwa ma dość podróży i potrzebuje przerwy, proszę zgłaszać je do mnie. Nie jestem w stanie podać, kiedy będzie następny statek, więc jak wytrzymacie jeszcze kilka dni podróży, to dotrzemy razem do Francji i tam bujanie się skończy.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

LudwikG
Posty: 1321
Rejestracja: 27 paź 2022, 8:48

Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania

#164

Post autor: LudwikG » 12 lip 2026, 9:52

Ludwik zaraz po wizycie radcy poszedł sprawdzić kto i jak się czuję.
Chciał wiedzieć czy ktoś z jego ekipy czuję się na tyle fatalnie, że będzie musiał opuścić statek.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7329
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania

#165

Post autor: PL_CMDR Blue R » 12 lip 2026, 14:30

Jak się okazało nie tylko on się tym zainteresował. Podporucznik Bronisław Skibiński też się tym zajął, a jak okazało się, najwięcej osób źle znoszących podróż stanowili mechanicy właśnie ze 122-giej eskadry. Ze 121-szej to tylko kapral Wincenty Zientara czuł się źle, choć był w stanie chodzić, to jednak powiedział:
-Panie poruczniku, zejdę i wrócę z chłopakami ze [12]2-giej tak szybko jak się nie da... Nie dam rady płynąć dłużej. Ja nie wiem, jak marynarze potrafią tak żyć... a podczas sztormu jest chyba jeszcze gorzej, co nie?
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

ODPOWIEDZ