Aktywację użytkowników dokonuje tylko Admin
po informacji na Discordzie
Uwaga !!! Google / Gmail blokuje korespondencję z forum

Archiwum forum PolishSeamen - tylko do odczytu

Zapraszamy na serwer głosowy

DISCORD

R1 - ppor. Andrzej Baran- Zew latania

Walki polskich pilotów pod niebem Francji 1940

Moderator: PL_CMDR Blue R

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 6896
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Andrzej Baran- Zew latania

#61

Post autor: PL_CMDR Blue R » 05 mar 2026, 20:33

Po pokazie dla oficerów, zatoczyli kilka kółek po okolicy i wrócili na lotnisko, widząc oddalające się limuzyny. Po lądowaniu mechanicy otoczyli maszyny, szykując je do najbliższego lotu. I nagle okazało się, że Andrzej nie poleci. Pogoda nad Cambrai i Luxeuil nie jest korzystna. W Luxeuil front chmur zatrzymał się na Alpach i trzeba było poczekać, aż przebije się przez tą granicę, a w Cambrai była burza. Więc Andrzej, jego klucz oraz klucz kapitana Łaszkiewicza musieli czekać, mogąc tylko pożegnać odlatujących i odprawić mechaników, którzy lądem ruszyli na lotnisko docelowe (przygotowaniem do lotu mieli zająć się mechanicy z Bron).

Ta przymusowa bezczynność dała za to Andrzejowi możliwość lepszego zapoznania się z kolegami, a konkretniej z porucznikiem Jeandetem z którym spędzili najwięcej czasu, zanim wreszcie mogli odlecieć, jako ostatni. Podczas gdy Klucz kapitana Łaszkiewicza odleciał już następnego dnia, oni musieli czekać jeszcze jeden dzień, co wiosną czasami zdarzało się nad Leuxuil (ale latem, gdy wiatr będzie wiał od morza, będzie lepsza pogoda, zapewniali piloci). I wreszcie 29 marca, odlecieli na front...

Koniec rozdziału
Ciąg dalszy w rozdziale II
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

ODPOWIEDZ