|
Aktywację użytkowników dokonuje tylko Admin po informacji na Discordzie Uwaga !!! Google / Gmail blokuje korespondencję z forum Zapraszamy na serwer głosowy DISCORD |
R3 - ppor. Bartosz "Kosa" Wiśniowski - Bitwa o Flandrię
Moderator: PL_CMDR Blue R
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7475
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R3 - ppor. Bartosz "Kosa" Wiśniowski - Bitwa o Flandrię
Gdy dolecieli do Mons, "Kosa" spojrzał w dół, gdzie ciągnęły na zachód, szerokie kolumny ludzi. Droga była cała nimi zapchana, że aż nie dziwiło, że dowódca dywizjonu odmawiał przebazowania. A im pozostały znów długie doloty.
O 8:20 znów minęli Brukselę i przystąpili dotarli do obszaru patrolu 4 minuty później, aby prowadzić 22 minutowe okrążenia. Planowano ich 6. Była 9:36, gdy kręcąc 4 koło, wreszcie dostrzegli inne samoloty na niebie. I to "Kosa" był pierwszym, które je dostrzegł, gdyż leciały nisko, na tle ziemi i tylko fakt, że jeden musiał mieć przestrzeloną chłodnicę i zostawiał za sobą niewielką, białą chmurkę ich zdradził. Dopiero śledząc tą podejrzaną chmurkę, "Kosa" dostrzegł grupę niewielkich samolotów, zapewne jednosilnikowych, które kierowały się na zachód, gdzie znajdowała się Bruksela.
O 8:20 znów minęli Brukselę i przystąpili dotarli do obszaru patrolu 4 minuty później, aby prowadzić 22 minutowe okrążenia. Planowano ich 6. Była 9:36, gdy kręcąc 4 koło, wreszcie dostrzegli inne samoloty na niebie. I to "Kosa" był pierwszym, które je dostrzegł, gdyż leciały nisko, na tle ziemi i tylko fakt, że jeden musiał mieć przestrzeloną chłodnicę i zostawiał za sobą niewielką, białą chmurkę ich zdradził. Dopiero śledząc tą podejrzaną chmurkę, "Kosa" dostrzegł grupę niewielkich samolotów, zapewne jednosilnikowych, które kierowały się na zachód, gdzie znajdowała się Bruksela.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
- PL_Cmd_Jacek
- Administrator
- Posty: 1667
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:02
- Lokalizacja: Będzin / Ploiesti
Re: R3 - ppor. Bartosz "Kosa" Wiśniowski - Bitwa o Flandrię
Raczej sojusznicy, ale melduję przez radio kontakt.
"Mówię tylko do tych, którzy chcą mnie słuchać. Ci, którzy nie chcą nie obchodzą mnie.
Po co mam czas tracić na mówienie do ściany ? Ściana i tak zawsze swoje wie" (by Indios Bravos)

Po co mam czas tracić na mówienie do ściany ? Ściana i tak zawsze swoje wie" (by Indios Bravos)

- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7475
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R3 - ppor. Bartosz "Kosa" Wiśniowski - Bitwa o Flandrię
Porucznik Debreuil potwierdził odbiór i powiedział:
-Widzę. Raczej to nasi, ale nigdy nie wiadomo. Za nimi, utrzymać wysokość i prędkość.
Utrzymanie prędkości brzmiało dziwnie, zwłaszcza, że gdy mijali Brukselę, nie zbliżyli się do samolotów, ani na 100 metrów, co oznaczało, że te samoloty lecą z podobną do nich prędkością. Z drugiej strony może właśnie o to chodziło? Skoro leciały z tą samą prędkością, to raczej nie powinny nosić bomb. "Kosa" wychylał się jak mógł w kabinie, aby widzieć te samoloty i był prawie pewny, że na skrzydłach widzi jakieś okrągłe plamy. Tak. Widział tam jasne, okrągłe kółko. Chyba było żółte. Ale żółte kółko i w środku coś ciemnego? Brytyjskie malowanie powinno mieć jeszcze jasny pasek. Z drugiej strony Niemieckie miałoby zupełnie inny kształt. Gdyby ktoś teraz zapytał "Kosę" o przynależność państwową tych maszyn, odparłby, że to Brytyjczycy, ale jakby od prawidłowości odpowiedzi miało zależeć jego życie, to wolałby nie odpowiadać.
-Widzicie oznaczenia? - odezwał się porucznik, na co natychmiast odpowiedział kapitan Łaszkiewicz:
-Widzę. Brytyjczycy.
W jego głosie brzmiała zupełna pewność. Czyżby widział cele lepiej od "Kosy"? A przecież Bartosz miał bardzo dobry wzrok. Porucznik Debreuil był chyba jednak przekonany, bo rozkazał:
-Zwrot na północ za 10 sekund. Wracamy na punkt początkowy patrolu.
Oznaczało to, że zostawiali te samoloty same sobie.
-Widzę. Raczej to nasi, ale nigdy nie wiadomo. Za nimi, utrzymać wysokość i prędkość.
Utrzymanie prędkości brzmiało dziwnie, zwłaszcza, że gdy mijali Brukselę, nie zbliżyli się do samolotów, ani na 100 metrów, co oznaczało, że te samoloty lecą z podobną do nich prędkością. Z drugiej strony może właśnie o to chodziło? Skoro leciały z tą samą prędkością, to raczej nie powinny nosić bomb. "Kosa" wychylał się jak mógł w kabinie, aby widzieć te samoloty i był prawie pewny, że na skrzydłach widzi jakieś okrągłe plamy. Tak. Widział tam jasne, okrągłe kółko. Chyba było żółte. Ale żółte kółko i w środku coś ciemnego? Brytyjskie malowanie powinno mieć jeszcze jasny pasek. Z drugiej strony Niemieckie miałoby zupełnie inny kształt. Gdyby ktoś teraz zapytał "Kosę" o przynależność państwową tych maszyn, odparłby, że to Brytyjczycy, ale jakby od prawidłowości odpowiedzi miało zależeć jego życie, to wolałby nie odpowiadać.
-Widzicie oznaczenia? - odezwał się porucznik, na co natychmiast odpowiedział kapitan Łaszkiewicz:
-Widzę. Brytyjczycy.
W jego głosie brzmiała zupełna pewność. Czyżby widział cele lepiej od "Kosy"? A przecież Bartosz miał bardzo dobry wzrok. Porucznik Debreuil był chyba jednak przekonany, bo rozkazał:
-Zwrot na północ za 10 sekund. Wracamy na punkt początkowy patrolu.
Oznaczało to, że zostawiali te samoloty same sobie.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
- PL_Cmd_Jacek
- Administrator
- Posty: 1667
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:02
- Lokalizacja: Będzin / Ploiesti
Re: R3 - ppor. Bartosz "Kosa" Wiśniowski - Bitwa o Flandrię
Zajmuję miejsce w formacji. Wracamy na trasę patrolu.
"Mówię tylko do tych, którzy chcą mnie słuchać. Ci, którzy nie chcą nie obchodzą mnie.
Po co mam czas tracić na mówienie do ściany ? Ściana i tak zawsze swoje wie" (by Indios Bravos)

Po co mam czas tracić na mówienie do ściany ? Ściana i tak zawsze swoje wie" (by Indios Bravos)

- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7475
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R3 - ppor. Bartosz "Kosa" Wiśniowski - Bitwa o Flandrię
Porucznik Debreuil poprowadził ich znów pod Antwerpię, zostawiając za sobą te samoloty, po czym znów skręcili na południe, poszukując nieprzyjaciela. Za 10 minut 10:00, Bartosza nagle zlał pot. W radio zaczął słyszeć głos, urywany. "Kurs".... "Sześć". Czyżby radio znów nawalało? Spojrzał na pozostałe samoloty, ale nikt nie wykonywał żadnej korekty. Czyżby mu się zdawało? Na dodatek głos wydał się znajomy. W sumie za chwilę porucznik powinien podać rozkaz zmiany kursu, to potwierdzi, co się dzieje z radiem. Może po prostu ktoś w oddali był na tej samej częstotliwości?
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
- PL_Cmd_Jacek
- Administrator
- Posty: 1667
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:02
- Lokalizacja: Będzin / Ploiesti
Re: R3 - ppor. Bartosz "Kosa" Wiśniowski - Bitwa o Flandrię
psia mać - oby nie było to znowu radio. Testuje i próbuje wywołać dowódcę.
"Mówię tylko do tych, którzy chcą mnie słuchać. Ci, którzy nie chcą nie obchodzą mnie.
Po co mam czas tracić na mówienie do ściany ? Ściana i tak zawsze swoje wie" (by Indios Bravos)

Po co mam czas tracić na mówienie do ściany ? Ściana i tak zawsze swoje wie" (by Indios Bravos)

- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7475
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R3 - ppor. Bartosz "Kosa" Wiśniowski - Bitwa o Flandrię
-Głośno i wyraźnie, "Kosa". Coś z radiem? Jak mnie słyszysz? - zapytał kapitan, słyszalny bardzo wyraźnie. Ale urywane głosy w radio pojawiały się co jakiś czas i jakby narastały. Minęło 10 minut, gdy niektóre głosy stawały się wyraźnie:
"przed nami"... "oczy otwarte"... "już Belgia"... I głos na pewno był znajomy, ale jakoś "Kosa" nie mógł upewnić się, kto to był.
-Bombowce.....nami! - nagle dało się słyszeć ten sam głos i dopiero wtedy "Kosa" rozpoznał go. To był chorąży Moret, który stał w dyżurze na lotnisku!
"przed nami"... "oczy otwarte"... "już Belgia"... I głos na pewno był znajomy, ale jakoś "Kosa" nie mógł upewnić się, kto to był.
-Bombowce.....nami! - nagle dało się słyszeć ten sam głos i dopiero wtedy "Kosa" rozpoznał go. To był chorąży Moret, który stał w dyżurze na lotnisku!
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
- PL_Cmd_Jacek
- Administrator
- Posty: 1667
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:02
- Lokalizacja: Będzin / Ploiesti
Re: R3 - ppor. Bartosz "Kosa" Wiśniowski - Bitwa o Flandrię
Czy to możliwe, że ktoś zagłusza nas ? Tylko dlaczego mnie ? Próbuję nawiązać kontakt z pozostałymi maszynami. Mam nadzieję, że zrozumiem rozkazy.
"Mówię tylko do tych, którzy chcą mnie słuchać. Ci, którzy nie chcą nie obchodzą mnie.
Po co mam czas tracić na mówienie do ściany ? Ściana i tak zawsze swoje wie" (by Indios Bravos)

Po co mam czas tracić na mówienie do ściany ? Ściana i tak zawsze swoje wie" (by Indios Bravos)

- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7475
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R3 - ppor. Bartosz "Kosa" Wiśniowski - Bitwa o Flandrię
-Słychać cię wyraźnie - odpowiedział kapitan Łaszkiewicz po francusku, po czym dodał po Polsku - Cisza w eterze. Inni walczą.
Czyli kapitan też to słyszał. Tylko dlaczego nie kierowali się na pomoc? Bo druga grupa była za daleko? Ale nie musiała wcale być. To równie dobrze mogły być 2-3 minuty lotu. Tymczasem porucznik Debreuil dalej niestrudzenie trzymał kurs.
Czyli kapitan też to słyszał. Tylko dlaczego nie kierowali się na pomoc? Bo druga grupa była za daleko? Ale nie musiała wcale być. To równie dobrze mogły być 2-3 minuty lotu. Tymczasem porucznik Debreuil dalej niestrudzenie trzymał kurs.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)