|
Aktywację użytkowników dokonuje tylko Admin po informacji na Discordzie Uwaga !!! Google / Gmail blokuje korespondencję z forum Archiwum forum PolishSeamen - tylko do odczytu Zapraszamy na serwer głosowy DISCORD |
R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania
Moderator: PL_CMDR Blue R
Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania
- Już chwileczkę pozwólcie mi dokończyć. Ja jestem z Krakowa dokładnie z Rakowic, można powiedzieć że wylądowałem tu i teraz oczekuję na nowe skrzydła, a te oczekują podobno gdzieś tam we Francji.
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7073
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania
-Do pułkownika? To wchodźcie - to mówiąc skinął na bramę i położył karabin do nogi
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania
Ludwik skinął głową wartownikowi odwrócił się i gestem ręki dał zielone światło dla reszty.
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7073
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania
Ruszyli razem do ambasady, a każdy strażnik przekazywał następnemu tylko słowa "do pułkownika". I tak zaprowadzono ich do pokoju w którym urzędował major Eugeniusz Wyrwicki. Major uśmiechnął się i wyszedł osobiście uścisnąć dłoń przybyłej czwórce:
-Proszę, proszę. Miło powitać znów, tym razem na małym kawałku Ojczyzny. Nawet nie wiecie, jak się cieszę, że udało wam się tu dotrzeć. Dziś rano Rumunii po ostatnim incydencie zaostrzyli kontrolę i musimy przerwać obecny kształt drogi, tylko nie było jak was już poinformować. Jutro rano dopiero do waszego obozu dotrze kurier z wiadomością, więc jeszcze jednej grupy możemy się spodziewać... Pewnie jesteście zmęczeni. Sierżant Masztalek zaprowadzi was do pokoju, gdzie coś zjecie i odpoczniecie, a od jutra bierzemy się za organizowanie wam fałszywych dokumentów, abyście mogli dotrzeć do Francji.
-Proszę, proszę. Miło powitać znów, tym razem na małym kawałku Ojczyzny. Nawet nie wiecie, jak się cieszę, że udało wam się tu dotrzeć. Dziś rano Rumunii po ostatnim incydencie zaostrzyli kontrolę i musimy przerwać obecny kształt drogi, tylko nie było jak was już poinformować. Jutro rano dopiero do waszego obozu dotrze kurier z wiadomością, więc jeszcze jednej grupy możemy się spodziewać... Pewnie jesteście zmęczeni. Sierżant Masztalek zaprowadzi was do pokoju, gdzie coś zjecie i odpoczniecie, a od jutra bierzemy się za organizowanie wam fałszywych dokumentów, abyście mogli dotrzeć do Francji.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania
Ludwik bardzo szybko znalazł miejsce, aby chociaż na moment zamknąć oczy.
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7073
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania
Po pobudce, Ludwik usłyszał znajome głosy. Żwirko i sierżant Żak dyskutowali o otrzymanych dokumentach.
-Dlaczego pan jest nauczycielem, a ja kolejarzem? - zapytał sierżant Żak - Mógłbym być nauczycielem techniki!
Ludwik podniósł się z materaca na którym spał. Pomieszczenie w którym przebywał było mocno zatłoczone. Chyba niedawno była to kotłownia (o czym świadczyły resztki węgla w kącie), a teraz ktoś zamienił je w jakąś metę... Tylko nie dla kryminalistów, a dla żołnierzy, którzy teraz tu się tłoczyli. Niewielkie otwarte okienko oraz otwarte drzwi miały chyba zapewnić wymianę powietrza, ale panował tu lekki zaduch. Ludwik łączył kropki z wczorajszego dnia. Zeszli do piwnicy. W niej był urządzony mały pokój ze stołem na środku i żarówką bez żyrandola pod sufitem, gdzie zjadł posiłek. Potem przeszedł do ciemnego pomieszczenia naprzeciw, skąd rozlegało się chrapanie, gdzie przy świetle z otwartych drzwi, sierżant wskazał mu materac i dał mu koc pod głowę i do przykrycia. Ludwik rozejrzał się. Chyba połowa tych, którzy uciekli przed nim tu byli... nie, nie było tu nikogo z grupy podporucznika Kawnika. Tu byli ci, co mieli "pozwolenie" na ucieczkę.
-Dlaczego pan jest nauczycielem, a ja kolejarzem? - zapytał sierżant Żak - Mógłbym być nauczycielem techniki!
Ludwik podniósł się z materaca na którym spał. Pomieszczenie w którym przebywał było mocno zatłoczone. Chyba niedawno była to kotłownia (o czym świadczyły resztki węgla w kącie), a teraz ktoś zamienił je w jakąś metę... Tylko nie dla kryminalistów, a dla żołnierzy, którzy teraz tu się tłoczyli. Niewielkie otwarte okienko oraz otwarte drzwi miały chyba zapewnić wymianę powietrza, ale panował tu lekki zaduch. Ludwik łączył kropki z wczorajszego dnia. Zeszli do piwnicy. W niej był urządzony mały pokój ze stołem na środku i żarówką bez żyrandola pod sufitem, gdzie zjadł posiłek. Potem przeszedł do ciemnego pomieszczenia naprzeciw, skąd rozlegało się chrapanie, gdzie przy świetle z otwartych drzwi, sierżant wskazał mu materac i dał mu koc pod głowę i do przykrycia. Ludwik rozejrzał się. Chyba połowa tych, którzy uciekli przed nim tu byli... nie, nie było tu nikogo z grupy podporucznika Kawnika. Tu byli ci, co mieli "pozwolenie" na ucieczkę.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania
Ludwik jeszcze nieco zaspanym głosem zwrócił się do Żaka i Żwirka.
- O co tyle hałasu robicie?
- O co tyle hałasu robicie?
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7073
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania
- No niech mnie kaczka pokopie! - Żwirko stracił zainteresowanie dokumentami i z roześmianą gębą zwrócił się do Ludwika - Jaki ten świat mały! Góra z górą! Ludwik! Dajże pyska, mordo ty moja przebrzydła!
Wyrzucając z siebie te i podobne okrzyki radości, rozkładając szeroko ramiona ruszył w stronę legowiska Ludwika.
Wyrzucając z siebie te i podobne okrzyki radości, rozkładając szeroko ramiona ruszył w stronę legowiska Ludwika.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)