|
Aktywację użytkowników dokonuje tylko Admin po informacji na Discordzie Uwaga !!! Google / Gmail blokuje korespondencję z forum Archiwum forum PolishSeamen - tylko do odczytu Zapraszamy na serwer głosowy DISCORD |
R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
Moderator: PL_CMDR Blue R
-
pingwin14-93
- Posty: 743
- Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
Bronek zaczął zastanawiać się czy czymś zdenerwował porucznika.
- Prosilibyśmy.
- Prosilibyśmy.
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7329
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
I podporucznik Prevost zaczął kręcić się jeszcze wolniej, zataczając jeszcze wolniejsze koła. Pierwszy kontakt z innymi samolotami mieli dopiero o 15:01, ale zbliżającymi się samolotami były dwa Potezy, które miały przejąć ich zadanie.
Zgodnie z planem wrócili do bazy, zjedli spóźniony obiad i gdy pierwsza eskadra poleciała osłaniać statek podczas wejścia do portu, oni czekali w dyżurze. Wieczorem dowiedzieli się, że statek bezpiecznie dopłynął do portu, za co kapitan Jozan złożył wszystkim pilotom podziękowanie. Było to miłe zakończenie dnia, który jednak ciągle pozostawał niesmak wobec tych kilku niemieckich samolotów, które im uciekły.
18 maja 1940
Dzień zaczął się jak i inne. Pierwsza eskadra poleciała na patrol, a oni stali na dyżurze. Był 10:24, gdy nagle odezwał się sygnał alarmu. "Myśliwce na start". Potezy oraz Blochy sił lądowych natychmiast startowały, a zanim jeszcze Bronisław zdążył schować podwozie, przez radio przekazano komunikat o bombowcach zmierzających w kierunku Ostendy na wysokości 4000 metrów. Choć lot trwał tylko 14 minut, Blochy zostawiły ich z tyłu. W zasadzie to dzięki ich atakowi dostrzegli ciemne smugi w powietrzu, co pozwoliło im dogonić uciekające bombowce, których formacja uległa rozproszeniu. Nie było czasu na zabawę w zajmowanie dobrej pozycji, jak chcieli wykorzystać rozproszenie, więc ruszyli dzieląc się parami na osobne klucze bombowców. Bronkowi z Prevostem, tradycyjnie, przypadła ostatnia trójka po prawej, a jemu samemu skrajny, prawy samolot. Szeregowy Julius zapytał:
-Na pewno nie wyprzedzimy ich przed atakiem, panie kapralu? Stanowimy łatwy cel.
Bronek spojrzał na samolot porucznika, który również pędził prosto na wroga... Taktyka ich ataku była tak wyrafinowana jak walniecie cepem, ale czy mogli sami przerwać atak, aby zaatakować osobno, mając lepszą pozycję? Niezbyt to był moment na takie rozważania. Ważniejszy był za to Heinkel, którego za chwilę Bronisław miał ostrzelać...
Zgodnie z planem wrócili do bazy, zjedli spóźniony obiad i gdy pierwsza eskadra poleciała osłaniać statek podczas wejścia do portu, oni czekali w dyżurze. Wieczorem dowiedzieli się, że statek bezpiecznie dopłynął do portu, za co kapitan Jozan złożył wszystkim pilotom podziękowanie. Było to miłe zakończenie dnia, który jednak ciągle pozostawał niesmak wobec tych kilku niemieckich samolotów, które im uciekły.
18 maja 1940
Dzień zaczął się jak i inne. Pierwsza eskadra poleciała na patrol, a oni stali na dyżurze. Był 10:24, gdy nagle odezwał się sygnał alarmu. "Myśliwce na start". Potezy oraz Blochy sił lądowych natychmiast startowały, a zanim jeszcze Bronisław zdążył schować podwozie, przez radio przekazano komunikat o bombowcach zmierzających w kierunku Ostendy na wysokości 4000 metrów. Choć lot trwał tylko 14 minut, Blochy zostawiły ich z tyłu. W zasadzie to dzięki ich atakowi dostrzegli ciemne smugi w powietrzu, co pozwoliło im dogonić uciekające bombowce, których formacja uległa rozproszeniu. Nie było czasu na zabawę w zajmowanie dobrej pozycji, jak chcieli wykorzystać rozproszenie, więc ruszyli dzieląc się parami na osobne klucze bombowców. Bronkowi z Prevostem, tradycyjnie, przypadła ostatnia trójka po prawej, a jemu samemu skrajny, prawy samolot. Szeregowy Julius zapytał:
-Na pewno nie wyprzedzimy ich przed atakiem, panie kapralu? Stanowimy łatwy cel.
Bronek spojrzał na samolot porucznika, który również pędził prosto na wroga... Taktyka ich ataku była tak wyrafinowana jak walniecie cepem, ale czy mogli sami przerwać atak, aby zaatakować osobno, mając lepszą pozycję? Niezbyt to był moment na takie rozważania. Ważniejszy był za to Heinkel, którego za chwilę Bronisław miał ostrzelać...
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
-
pingwin14-93
- Posty: 743
- Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
- Atakujemy jak inni, nie oderwę się jako jedyny. Może sposób słaby, ale zadziała.
Przygotowałem do ataku na daleki dystans karabiny. Czy uda mu się rozwalić silnik w dalekim ostrzale? Na pewno spróbuje.
Przygotowałem do ataku na daleki dystans karabiny. Czy uda mu się rozwalić silnik w dalekim ostrzale? Na pewno spróbuje.
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7329
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
Bronek nie był zadowolony z efektu. Widział jak trafiał w skrzydło dokoła silnika, ale w sam silnik nie widział trafienia. Może to była kwestia drżenia maszyn? Miał też szczęście, że chwilowo pociski śmigały wokół niego. Oto zbliżał się na dystans z którego mógł wcisnąć kciukiem ogień z działek.... Tylko czy strzelać krótkimi seriami, czy właśnie zalać teraz przeciwnika ołowiem?
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
-
pingwin14-93
- Posty: 743
- Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
Otworzył całą serię tym razem w skrzydło z karabinów i działek. Jak już trafił kilka razy w skrzydło to może mu je urwie.
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7329
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
Bronek poczuł, gdy coś uderzyło w jego maszynę. Czy to były jakieś szczątki, czy też ogień przeciwnika, na razie nie miało znaczenia. Maszyną wstrząsało również od działek, które ożyły, a pociski zaczęły rozrywać kolejne płaty skrzydła. Bronisław trzymał celownik na skrzydle pozwalając kolejnym pociskom doprowadzać do destrukcji konstrukcji, aż skrzydło pękło, a samolot zaczął spadać w niekontrolowany sposób, gdy Bronek wraz z pozostałymi zanurkował pod formację, aby ją wyprzedzić i zająć pozycje do kolejnego ataku.
Marynarz Galabru spoglądając do tyłu zameldował:
-Pewne zestrzelenie, panie kapralu. Tego panu nie odmówią.
Julius tymczasem przyglądał się skrzydłu ich własnej maszyny i zameldował:
-Dostaliśmy w prawe podwozie. Z opony chyba nic nie zostało. Możliwe, że trzeba będzie lądować na brzuchu, panie kapralu.
W tej samej chwili w radio, odezwał się podporucznik Prevost, który nie słysząc wewnętrznych rozmów w Potezie 757 rozkazał:
-Zwiększyć wysokość!
I skierował nos swojego Poteza w górę.
Marynarz Galabru spoglądając do tyłu zameldował:
-Pewne zestrzelenie, panie kapralu. Tego panu nie odmówią.
Julius tymczasem przyglądał się skrzydłu ich własnej maszyny i zameldował:
-Dostaliśmy w prawe podwozie. Z opony chyba nic nie zostało. Możliwe, że trzeba będzie lądować na brzuchu, panie kapralu.
W tej samej chwili w radio, odezwał się podporucznik Prevost, który nie słysząc wewnętrznych rozmów w Potezie 757 rozkazał:
-Zwiększyć wysokość!
I skierował nos swojego Poteza w górę.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
-
pingwin14-93
- Posty: 743
- Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
Bronek zaczął zwiększać wysokość.
- Myślę że jedno podejście damy radę jeszcze zrobić - powiedział do towarzyszy w samolocie - prawą goleniom będziemy się interesować po walce. Jeśli mamy stracić ten samolot po lądowaniu, niech Niemcy stracą więcej.
- Myślę że jedno podejście damy radę jeszcze zrobić - powiedział do towarzyszy w samolocie - prawą goleniom będziemy się interesować po walce. Jeśli mamy stracić ten samolot po lądowaniu, niech Niemcy stracą więcej.
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7329
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
Nabrali wysokości, wyszli przed formację bombowców, po czym nie czekając na pozostałe pary, podoficer Prevost pchnął ich znów na tan sam klucz, który teraz liczył tylko 2 samoloty. Prevost celował w tego samego przeciwnika, a trzeci z klucza pozostawał dla Bronisława... O ile wcześniej atakował zewnętrzny samolot, tak teraz musieli śmignąć wzdłuż całej formacji.
Szczęśliwie trafienie z takiej pozycji to było jak gra w ruletkę. Niemcy próbowali ich trafić, ale pociski tylko śmigały dookoła. Ale oto zbliżali się do dwóch Heinkli, które zaczęły prowadzić do nich ogień. Bronisław widział przed sobą wielką oszkloną kabinę Heinkla z której strzelec prowadził do niego ogień... A gdzieś zaraz za nim siedział pilot... Jedno celne trafienie przez owiewkę i mógł zestrzelić samolot jednym strzałem... Gdyby tylko bombowce stały, a nie leciały, co utrudniało celowanie...
Szczęśliwie trafienie z takiej pozycji to było jak gra w ruletkę. Niemcy próbowali ich trafić, ale pociski tylko śmigały dookoła. Ale oto zbliżali się do dwóch Heinkli, które zaczęły prowadzić do nich ogień. Bronisław widział przed sobą wielką oszkloną kabinę Heinkla z której strzelec prowadził do niego ogień... A gdzieś zaraz za nim siedział pilot... Jedno celne trafienie przez owiewkę i mógł zestrzelić samolot jednym strzałem... Gdyby tylko bombowce stały, a nie leciały, co utrudniało celowanie...
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
-
pingwin14-93
- Posty: 743
- Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
Bronek znów wcelował się w skrzydło Heinkla i otworzył ogień jak dotychczas z dalekiego tylko karabiny, a na średnim miały dołączyć działka.
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7329
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
[najbezpieczniejsze miejsce podczas bitwy o Francję? Bycie w środku samolotu bombowego atakowanego przez Bronisława
]
==============================================================================================
Tym razem miał dobrą pozycję i żaden unik nie mógł ratować Niemca. Już pierwsze pociski z karabinu zaczęły trafiać w pobliże silnika i gdy do koncertu dołączyły się jeszcze działka, z silnika poszedł czarny dym i deszcz odłamków. Na dodatek Niemcy ich nawet nie drasnęli, choć ich pociski śmigały niebezpiecznie blisko Poteza Bronisława. Lecący obok Heinkel, którego atakował podporucznik Prevost nagle zaczął wypadać z szyku pod ogniem prowadzącego, co mogło świadczyć o zestrzeleniu. Bronek nagle stanął przed decyzją... Czy teraz gwałtownie i blisko przeciwnika przenosić ogień na kadłub lub drugie skrzydło, czy może rąbnąć w to, w które jest nacelowany, licząc, że je złamie... A może lepiej w tak bliskiej odległości było zejść z linii ognia? Tylko, czy zaczynać trzecie podejście do tego samego, już prawdopodobnie "jednosamolotowego" klucza?
==============================================================================================
Tym razem miał dobrą pozycję i żaden unik nie mógł ratować Niemca. Już pierwsze pociski z karabinu zaczęły trafiać w pobliże silnika i gdy do koncertu dołączyły się jeszcze działka, z silnika poszedł czarny dym i deszcz odłamków. Na dodatek Niemcy ich nawet nie drasnęli, choć ich pociski śmigały niebezpiecznie blisko Poteza Bronisława. Lecący obok Heinkel, którego atakował podporucznik Prevost nagle zaczął wypadać z szyku pod ogniem prowadzącego, co mogło świadczyć o zestrzeleniu. Bronek nagle stanął przed decyzją... Czy teraz gwałtownie i blisko przeciwnika przenosić ogień na kadłub lub drugie skrzydło, czy może rąbnąć w to, w które jest nacelowany, licząc, że je złamie... A może lepiej w tak bliskiej odległości było zejść z linii ognia? Tylko, czy zaczynać trzecie podejście do tego samego, już prawdopodobnie "jednosamolotowego" klucza?
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
-
pingwin14-93
- Posty: 743
- Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
Bronek kontynuował strzelanie po skrzydle które już napoczął i karabinem i działkami.
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7329
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
Strzelał, aż działka zamilkły, nawet nie zwracając uwagi na dudnienie kul przeciwnika po kadłubie. Gdy działka zanikły, był moment, gdy podciągnął drążek odbijając w prawo i mijając się blisko z bombowcem.
-Mam go! - wykrzyknął Prevost - Spada!
Bronek odwrócił się i dostrzegł, że drugi z bombowców leciał z płonącym skrzydłem, obniżając lot. Z trójki tylko ten jego leciał jeszcze, choć zaczynał odstawać z tyłu formacji. Wtedy widok zasłonił marynarz Galabru, który podniósł się z miejsca i wydawało się, że wygląda z kabiny. Jakby teraz Bronisław musiał nagle dać nura w dół, to możliwe, że marynarz wypadłby z samolotu. Jednak jak się okazało, nie gapił się na Niemców, gdy zameldował:
-Panie kapralu! Ostrożnie z manewrami! Dźwigar na kadłubie jest uszkodzony! Wyrwało płat poszycia!
Więc to tam uderzały w nich niemieckie pociski.
Podporucznik Prevost odezwał się w radio:
-Nie mam już pocisków. Polak, co u ciebie? Ponawiasz atak?
-Mam go! - wykrzyknął Prevost - Spada!
Bronek odwrócił się i dostrzegł, że drugi z bombowców leciał z płonącym skrzydłem, obniżając lot. Z trójki tylko ten jego leciał jeszcze, choć zaczynał odstawać z tyłu formacji. Wtedy widok zasłonił marynarz Galabru, który podniósł się z miejsca i wydawało się, że wygląda z kabiny. Jakby teraz Bronisław musiał nagle dać nura w dół, to możliwe, że marynarz wypadłby z samolotu. Jednak jak się okazało, nie gapił się na Niemców, gdy zameldował:
-Panie kapralu! Ostrożnie z manewrami! Dźwigar na kadłubie jest uszkodzony! Wyrwało płat poszycia!
Więc to tam uderzały w nich niemieckie pociski.
Podporucznik Prevost odezwał się w radio:
-Nie mam już pocisków. Polak, co u ciebie? Ponawiasz atak?
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
-
pingwin14-93
- Posty: 743
- Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
- Nie z takimi uszkodzeniami. Plus zostały mi tylko karabiny. Raczej wiele z naszego bombowca nie zostało, pytanie ile poleci?
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7329
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
-Dostał w kabinę lub drugi silnik? -zapytał Prevost, a gdy Bronek zaprzeczył, odpowiedział:
-To nawet do baz....
I w tej chwili w kanale odezwał się podporucznik Jacoubet:
-Zakaz luźnych rozmów na kanale!
Porucznik Graignic natychmiast wykorzystał przerwę:
-Wszyscy sprawni, na lewą flankę w górę. Przygotować się do ataku!
Tymczasem samolot podporucznika Prevosta skierował się w przeciwną stronę, niż leciała wroga formacja.
-To nawet do baz....
I w tej chwili w kanale odezwał się podporucznik Jacoubet:
-Zakaz luźnych rozmów na kanale!
Porucznik Graignic natychmiast wykorzystał przerwę:
-Wszyscy sprawni, na lewą flankę w górę. Przygotować się do ataku!
Tymczasem samolot podporucznika Prevosta skierował się w przeciwną stronę, niż leciała wroga formacja.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
-
pingwin14-93
- Posty: 743
- Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
Bronek ruszył za Prevostem. Próbował też ocenić jak duże uszkodzenia ma samolot i czy z takim uszkodzeniem kadłuba lądowanie na brzuchu wchodzi w grę?