W zasadzie Bronisław był w kropce. Jak uszkodzenia były małe, mógł spokojnie lądować. Jak były znaczne, to też mógł spokojnie lądować, gubiąc przy okazji ogon. Najgorsze co mogło być, to jak ogon się ugnie, ale utrzyma się z resztą konstrukcji i zadziała jak lemiesz pługa... Stąd lepiej było jednak lądować na betonowym pasie, aby ogon nie mógł zacząć ryć w ziemi, jakby doszło do najgorszego... a stanu konstrukcji w trakcie lotu nie mogli ocenić. W zasadzie nawet na ziemi pewnie tego nie byłby w stanie ocenić, gdyż to musiał już specjalista od konstrukcji określić.
Prevost tymczasem zameldował, że opuszczają bitwę, a on osłania "uszkodzonego Polaka". Po czym, gdy oddalili się od grupy nakazał zmienić kanał na kanał lotniska i odezwał się do Bronisława:
-Jak wygląda sytuacja u was? Dolecicie do Calais?
|
Aktywację użytkowników dokonuje tylko Admin po informacji na Discordzie Uwaga !!! Google / Gmail blokuje korespondencję z forum Archiwum forum PolishSeamen - tylko do odczytu Zapraszamy na serwer głosowy DISCORD |
R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
Moderator: PL_CMDR Blue R
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7329
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)