|
Aktywację użytkowników dokonuje tylko Admin po informacji na Discordzie Uwaga !!! Google / Gmail blokuje korespondencję z forum Zapraszamy na serwer głosowy DISCORD |
R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
Moderator: PL_CMDR Blue R
-
pingwin14-93
- Posty: 772
- Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
- Czyli trzeba lądować. Bez zgody - Bronek przeleciał jeszcze raz nad lotniskiem machając skrzydłami, po czym podszedł do lądowania.
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7475
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
Po wylądowaniu Bronisław zatrzymał się zaraz obok "sztukasowej" maszyny i spojrzał na wskaźnik paliwa. Zbiornik prawego silnika był prawie pusty. Mechanik wszedł na skrzydło i pomagając wysiąść Bronkowi powiedział:
-Widzę, ze lot był udany. Widziałem jak pan robił przelot honorowy na lotniskiem. Mam nadzieję, że kapitan tego nie widział, nie lubi takich pokazów. Jak mocno udane łowy?
-Widzę, ze lot był udany. Widziałem jak pan robił przelot honorowy na lotniskiem. Mam nadzieję, że kapitan tego nie widział, nie lubi takich pokazów. Jak mocno udane łowy?
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
-
pingwin14-93
- Posty: 772
- Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
- Raczej dawałem znać że ląduję, oberwaliśmy bardzo mocno. Nie wiem ilu naszych wróci. Starliśmy się z eskadrą 109. Cieszę się że ta maszyna w ogóle doleciała. Radio zniszczone. Śliniki poprzestrzeliwane. Rozwalony prawy zbiornik paliwa, uszkodzone także i prawe skrzydło oraz stery. No i działko się zacięło w momencie jak otworzyłem ogień z niego.
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7475
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
-Flary też nie działają, panie kapralu? - zapytał mechanik - Nikt nawet by po pańskich przelotach nie spodziewał się, że to zapowiedź lądowania. No, ale bierzemy się do pracy...
Załoga Bronka zebrała się przed samolotem i szczęśliwie Bronek mógł powiedzieć, ze tym razem wrócił z wszystkimi. Mimo wielu trafień tylko samolot był "ranny". Pozostało teraz tylko złożyć meldunek, ale dowódca poleciał przecież. Mógł co prawda zgłosić też się do dowódcy flotylli, ale czy było coś tak pilnego, że nie mogło czekać? Poza tym, zapewne do niego zgłaszał się właśnie pilot tej "Sztukasowej" maszyny, gdyż przy tamtej maszynie kręcili się chyba też tylko jego członkowie załogi... Z mechanikami zajmującymi się maszyną, mógł tylko poczekać, czy pozostali też wrócą...
I czekanie zawsze było najgorsze. Cały czas spoglądało się na zegarek, to znów na niebo, to znów na zegarek... i wtedy Bronek dostrzegł, że podobnie zachowywali się członkowie załogi tego "sztukasowca"... tylko zamiast spoglądać na niebo, spoglądali w kierunku punktu dowodzenia.
Załoga Bronka zebrała się przed samolotem i szczęśliwie Bronek mógł powiedzieć, ze tym razem wrócił z wszystkimi. Mimo wielu trafień tylko samolot był "ranny". Pozostało teraz tylko złożyć meldunek, ale dowódca poleciał przecież. Mógł co prawda zgłosić też się do dowódcy flotylli, ale czy było coś tak pilnego, że nie mogło czekać? Poza tym, zapewne do niego zgłaszał się właśnie pilot tej "Sztukasowej" maszyny, gdyż przy tamtej maszynie kręcili się chyba też tylko jego członkowie załogi... Z mechanikami zajmującymi się maszyną, mógł tylko poczekać, czy pozostali też wrócą...
I czekanie zawsze było najgorsze. Cały czas spoglądało się na zegarek, to znów na niebo, to znów na zegarek... i wtedy Bronek dostrzegł, że podobnie zachowywali się członkowie załogi tego "sztukasowca"... tylko zamiast spoglądać na niebo, spoglądali w kierunku punktu dowodzenia.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
-
pingwin14-93
- Posty: 772
- Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
Bronek czekał. Nie czół potrzeby zagadywania tamtych. Miał nadzieję ze nie wrócił jako jedyny z tamtego starcia.
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7475
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
I wreszcie zaczęły nadlatywać. Najpierw jedna, potem dwie następne... jeszcze jedna ciągnąca za sobą czarny dym. Bronek liczył je i z radością odetchnął, gdy zauważył, że były wszystkie. Maszyny podchodziły do lądowania i gdyby nie ta jedna, która przy lądowaniu złamała goleń podwozia i kręcąc bączka zakończyła lądowanie obok pasa, można by uznać, że powrót też był udany. Jedna mocno uszkodzona maszyna oraz kilka uszkodzonych, za jakie straty nieprzyjaciela? Bronek był pewny tylko swoich. Piloci zaczęli się zbierać, a sanitarka spod rozbitej maszyny przywiozła całą i zdrową załogę.
Podporucznik Prevost zbliżał się do Bronka, rozmawiając z porucznikiem Folliotem. Bronek usłyszał tylko końcówkę rozmowy, gdy porucznik Folliot powiedział:
-... te jednosilnikowe myśliwce są zwrotniejsze, więc to jest ich zaleta, choć nie mają strzelca. Widzimy się zaraz na odprawie. - pożegnał się i podporucznik Prevost podszedł do Bronka:
-Ciesze się, że udało się wam wrócić, Polak. Bałem się najgorszego, jak milczeliście. Ostatnio widziałem was jak skosiliście Niemca, cholernie dobra robota! Dopadliście może drugiego?
Podporucznik Prevost zbliżał się do Bronka, rozmawiając z porucznikiem Folliotem. Bronek usłyszał tylko końcówkę rozmowy, gdy porucznik Folliot powiedział:
-... te jednosilnikowe myśliwce są zwrotniejsze, więc to jest ich zaleta, choć nie mają strzelca. Widzimy się zaraz na odprawie. - pożegnał się i podporucznik Prevost podszedł do Bronka:
-Ciesze się, że udało się wam wrócić, Polak. Bałem się najgorszego, jak milczeliście. Ostatnio widziałem was jak skosiliście Niemca, cholernie dobra robota! Dopadliście może drugiego?
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
-
pingwin14-93
- Posty: 772
- Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
- Nie - machnął ręką Bronek - rozwalił mi tyle rzeczy w samolocie, w tym radio, że musiałem odpuścić i wycofać się - To mnie zaskoczyłeś że go rozwaliłem, byłem tak zaaferowany tym by by utrzymać maszynę w locie że nie widziałem jak spadł.
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7475
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
-To była chwila, gdy was widziałem, potem was straciłem z oczu i myślałem, że innego pogoniliście. No, ale patrząc jak oni na nas spadli, to każde zestrzelenie to sukces. Chodźmy na odprawę po locie! - rozkazał.
Musieli jednak chwilę poczekać, gdyż kapitan został wezwany "natychmiast" do dowódcy. Wszyscy czekali, co jest tak ważnego i gdy porucznik de Vaisseau wrócił, po jego minie widać było, że nie były to zbyt dobre wieści. Najpierw jednak poprosił o meldunki. I tu dopiero odsłonił się prawdziwy obraz... Praktycznie każda maszyna była uszkodzona, a tylko jeden francuski samolot zdołał uszkodzić Messerschmitta i to ogniem strzelca pokładowego. Ale zapewne wróg po przestrzeleniu silnika po prostu odleciał. Ich para miała meldować jako ostatnia. Podporucznik Prevost powiedział:
-Maszyna jest postrzelona, ale do rana będzie sprawna. Niemiec przerwał atak po długiej walce, zapewne odniósł lekkie uszkodzenia od strzelca. Kapral - skinął na Bronka - ma rozerwany zbiornik. Sprawny będzie dopiero pojutrze rano, przekazał meldunek mechanika. A co do strat nieprzyjaciela, mnie się nie udało nic, ale nasz Polski pilot... - zrobił pauzę, spojrzał na Bronka mówiąc - Oddaję mu głos! - po czym cicho dodał - To wasza chwila.
I wzrok wszystkich pilotów skupił się na Bronku.
Musieli jednak chwilę poczekać, gdyż kapitan został wezwany "natychmiast" do dowódcy. Wszyscy czekali, co jest tak ważnego i gdy porucznik de Vaisseau wrócił, po jego minie widać było, że nie były to zbyt dobre wieści. Najpierw jednak poprosił o meldunki. I tu dopiero odsłonił się prawdziwy obraz... Praktycznie każda maszyna była uszkodzona, a tylko jeden francuski samolot zdołał uszkodzić Messerschmitta i to ogniem strzelca pokładowego. Ale zapewne wróg po przestrzeleniu silnika po prostu odleciał. Ich para miała meldować jako ostatnia. Podporucznik Prevost powiedział:
-Maszyna jest postrzelona, ale do rana będzie sprawna. Niemiec przerwał atak po długiej walce, zapewne odniósł lekkie uszkodzenia od strzelca. Kapral - skinął na Bronka - ma rozerwany zbiornik. Sprawny będzie dopiero pojutrze rano, przekazał meldunek mechanika. A co do strat nieprzyjaciela, mnie się nie udało nic, ale nasz Polski pilot... - zrobił pauzę, spojrzał na Bronka mówiąc - Oddaję mu głos! - po czym cicho dodał - To wasza chwila.
I wzrok wszystkich pilotów skupił się na Bronku.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
-
pingwin14-93
- Posty: 772
- Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
- Otóż, zestrzeliłem jeden myśliwiec niemiecki. Podporucznik potwierdził to zestrzelenie. Chyba trafiłem pilota albo silnik. W pewnym momencie zaprzestał walki kołowej i odpadł od nas. Także Niemcy mają pewne straty.
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7475
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
Podporucznik Prevost powiedział tylko:
-Potwierdzam.
I rozległy się brawa. Pozostali piloci rzucili się na Bronisława, niczym ekipa sportowa do zdobywcy punktu. Każdy chciał pogratulować. Porucznik de Vaisseau poczekał na spokój i powiedział:
-Zestrzelić wroga z takiej pozycji to wyczyn. Kapralu Wojno, jeszcze dziś przedstawię was do Krzyża Wojennego [Francuskie odznaczenie za wybitne czyny wojenne]. Ratujecie honor całej eskadry! - i ruszył z wyciągniętą do gratulowania ręką do Bronisława.
-Potwierdzam.
I rozległy się brawa. Pozostali piloci rzucili się na Bronisława, niczym ekipa sportowa do zdobywcy punktu. Każdy chciał pogratulować. Porucznik de Vaisseau poczekał na spokój i powiedział:
-Zestrzelić wroga z takiej pozycji to wyczyn. Kapralu Wojno, jeszcze dziś przedstawię was do Krzyża Wojennego [Francuskie odznaczenie za wybitne czyny wojenne]. Ratujecie honor całej eskadry! - i ruszył z wyciągniętą do gratulowania ręką do Bronisława.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
-
pingwin14-93
- Posty: 772
- Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
Bronek z uśmiechniętą miną uścisnął serdecznie rękę Porucznika de Vaisseau. Po czum podobnie zrobił z kolejnymi gratulującymi. Czuł się dumny z dokonania. Później przytulił misiakiem dwóch swoich członków załogi - Gratulacje chłopaki, udało się nam!
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7475
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
I aby kolejka górska uczuć była kompletna, zaraz po gratulacjach porucznik de Vaisseau, przeszedł do omówienia sytuacji. Podszedł do mapy i pokazał:
-Panowie. Dziś Niemcy przebili się przez front i dotarli do Abbeville, odcinając połączenie lądowe z resztą kraju. Wojska Brytyjskie, które bronią tego odcinka i nasze wojska na drugim brzegu Sommy ruszają z przeciwnatarciem. Jednak Szkopy osiągnęły sukces, zmuszając nasze eskadry bombowców nurkujących do wycofania sprawnych maszyn do Calais i spalenia naprawianych. Czyli wszystkich, poza tą jedną, która odleciała - wskazał w kierunku na pas startowy, gdzie stała obok ich myśliwców "sztukasopodobna maszyna", po czym powiedział - Kapitan Jozan nakazał wstrzymanie lotów patrolowych. W sztabie zdecydowano, że za ten odcinek mają odpowiadać Brytyjczycy i ich Siły Obrony Wybrzeża i trwa decyzja, co należy z nami zrobić, jednak prawdopodobnie będziemy musieli odlecieć na drugą stronę Sommy, zapewne pod Hawr. Mechanicy mają przywrócić do sprawności każdą maszynę, po czym mają odpłynąć na statku na nasze nowe lotnisko. - zrobił pauzę i dodał - Rano na odprawie powinniśmy wiedzieć więcej.
-Śpijcie dobrze panowie. - rzucił na koniec jakby chciał uciąć wszelkie dyskusje
-Panowie. Dziś Niemcy przebili się przez front i dotarli do Abbeville, odcinając połączenie lądowe z resztą kraju. Wojska Brytyjskie, które bronią tego odcinka i nasze wojska na drugim brzegu Sommy ruszają z przeciwnatarciem. Jednak Szkopy osiągnęły sukces, zmuszając nasze eskadry bombowców nurkujących do wycofania sprawnych maszyn do Calais i spalenia naprawianych. Czyli wszystkich, poza tą jedną, która odleciała - wskazał w kierunku na pas startowy, gdzie stała obok ich myśliwców "sztukasopodobna maszyna", po czym powiedział - Kapitan Jozan nakazał wstrzymanie lotów patrolowych. W sztabie zdecydowano, że za ten odcinek mają odpowiadać Brytyjczycy i ich Siły Obrony Wybrzeża i trwa decyzja, co należy z nami zrobić, jednak prawdopodobnie będziemy musieli odlecieć na drugą stronę Sommy, zapewne pod Hawr. Mechanicy mają przywrócić do sprawności każdą maszynę, po czym mają odpłynąć na statku na nasze nowe lotnisko. - zrobił pauzę i dodał - Rano na odprawie powinniśmy wiedzieć więcej.
-Śpijcie dobrze panowie. - rzucił na koniec jakby chciał uciąć wszelkie dyskusje
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
-
pingwin14-93
- Posty: 772
- Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
Po tych słowach dostał zimny prysznic. Chociaż zestrzelił jeden myśliwiec, to Niemcy zestrzelili Francje wbijając w nią tasak który przeszedł na wylot. Posmutniał i wyruszył do noclegu, ale obawiał się, że może nie zasnąć.
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7475
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
12 godzin później
21 maja 1940 roku, 8:20
Tym razem na sali odpraw zebrali się wszyscy piloci, wliczając w to pilotów bombowców, którzy przybyli czy to drogą lądową, czy też jak jeden ze szczęśliwców samolotem. Po lekkim opóźnieniu do sali weszli dowódcy flotylli i kapitan Jozan zabrał głos:
-Panowie. Otrzymaliśmy jasne wytyczne od dowództwa okręgu. Tak jak wczoraj zapowiadano, pełną odpowiedzialność za obronę tego odcinka przejmują Brytyjczycy. Nasza grupa lotnictwa morskiego ma opuścić dziś obszar Pas-de-Calais i udać się do departamentu Manche, a naszym nowym miejscem operowania będzie Querqueville.
-Samoloty odlecą, gdy tylko ostatnia z maszyn, które mogą być dziś naprawione osiągnie gotowość, wówczas pozostali wyruszą do portu, gdzie zaokrętują się na statek, który dopłynie do Cherburga, skąd zostanie zorganizowany transport do nas. Gdy już jednostka będzie kompletna, wznawiamy działalność patrolową. Panowie. Dziękuję wam za wasz wysyłek włożony w walkę z wrogiem w pierwszych dniach wojny - Bronisław aż się obudził z przysypiania po ciężkiej nocy. Pierwszych dni wojny? Kapitan tymczasem kontynuował - Spełniliśmy pokładane w nas zadanie, zabezpieczając szlaki żeglugowe oraz osłaniając transporty morskie, z których żaden nie padł ofiarą lotnictwa nieprzyjaciela. Wielokrotnie atakowaliśmy przeważającego liczenie nieprzyjaciela i zadaliśmy mu znaczące straty. Ponieśliśmy też niestety, pewne straty, ale w porównaniu z nieprzyjacielem nasz wynik jest dodatki. Teraz przegrupujemy się i niedługo znów wrócimy do walki, aby odzyskać tą ziemię, którą zajęły Niemieckie łapska. Spakujcie swoje rzeczy, aby mogły zostać zabrane na nasze nowe lotnisko. Piloci, pamiętajcie, aby najpotrzebniejsze rzeczy zabrać ze sobą, gdy będziemy lecieć. Start jest przewidziany wstępnie na 16:00, ale jeszcze w południe spotkamy się, czy nie ulegnie zmianie. Panowie, rozejść się.- rzucił na koniec.
21 maja 1940 roku, 8:20
Tym razem na sali odpraw zebrali się wszyscy piloci, wliczając w to pilotów bombowców, którzy przybyli czy to drogą lądową, czy też jak jeden ze szczęśliwców samolotem. Po lekkim opóźnieniu do sali weszli dowódcy flotylli i kapitan Jozan zabrał głos:
-Panowie. Otrzymaliśmy jasne wytyczne od dowództwa okręgu. Tak jak wczoraj zapowiadano, pełną odpowiedzialność za obronę tego odcinka przejmują Brytyjczycy. Nasza grupa lotnictwa morskiego ma opuścić dziś obszar Pas-de-Calais i udać się do departamentu Manche, a naszym nowym miejscem operowania będzie Querqueville.
-Samoloty odlecą, gdy tylko ostatnia z maszyn, które mogą być dziś naprawione osiągnie gotowość, wówczas pozostali wyruszą do portu, gdzie zaokrętują się na statek, który dopłynie do Cherburga, skąd zostanie zorganizowany transport do nas. Gdy już jednostka będzie kompletna, wznawiamy działalność patrolową. Panowie. Dziękuję wam za wasz wysyłek włożony w walkę z wrogiem w pierwszych dniach wojny - Bronisław aż się obudził z przysypiania po ciężkiej nocy. Pierwszych dni wojny? Kapitan tymczasem kontynuował - Spełniliśmy pokładane w nas zadanie, zabezpieczając szlaki żeglugowe oraz osłaniając transporty morskie, z których żaden nie padł ofiarą lotnictwa nieprzyjaciela. Wielokrotnie atakowaliśmy przeważającego liczenie nieprzyjaciela i zadaliśmy mu znaczące straty. Ponieśliśmy też niestety, pewne straty, ale w porównaniu z nieprzyjacielem nasz wynik jest dodatki. Teraz przegrupujemy się i niedługo znów wrócimy do walki, aby odzyskać tą ziemię, którą zajęły Niemieckie łapska. Spakujcie swoje rzeczy, aby mogły zostać zabrane na nasze nowe lotnisko. Piloci, pamiętajcie, aby najpotrzebniejsze rzeczy zabrać ze sobą, gdy będziemy lecieć. Start jest przewidziany wstępnie na 16:00, ale jeszcze w południe spotkamy się, czy nie ulegnie zmianie. Panowie, rozejść się.- rzucił na koniec.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)